Jak sprzedać swoje zdjęcia?
Posted in Fotografia Komercyjna on August 19th, 2008 by adminWielu amatorów fotografii zada sobie wcześniej czy później pytanie: jak sprzedać swoje zdjęcia on-line? Odpowiedzi na to pytanie w zasadzie są dwie:
1. Załóż własną stronę, na której będziesz oferować fotografie na wybranej przez siebie licencji.
2. Skorzystaj z istniejących banków zdjęć, tzw. agencji “micro-stock”, gdzie podzielisz się zyskiem z agencją.
Pierwszy sposób początkujący fotograf może w zasadzie od razu odrzucić o ile nie ma świetnych zdjęć, których nie można łatwo znaleźć na serwisach spod pkt. 2 - po prostu nie będzie w stanie zdobyć odwiedzających na swoją stronę a jeśli nawet, to nie będzie miał nic ciekawego do zaoferowania. Pozostaje zatem sposób nr 2.
Agencje micro-stock oferują swoim klientom (kupcom) zdjęcia w większości na licencji Royalty Free po cenach rozpoczynających się od kilkunastu centów za fotografię, w rozdzielczości nadającej się do zamieszczenia na stronie internetowej (web resolution). Im wyższa rozdzielczość tym droższe pobranie pliku. Zasoby tych agencji liczą po kilka milionów zdjęć oraz grafik rastrowych i wektorowych podzielonych na kategorie tematyczne. Obecnie dominują dwa systemy opłat za pobieranie zdjęć:
- pay-as-you-go czyli klient z góry kupuje paczkę “kredytów” które może wykorzystać w dowolnym czasie pobierając zdjęcia wtedy kiedy potrzebuje. Im większa pula kredytów zakupiona jednorazowo tym tańsze jedno pobranie
- subscription czyli abonament, klient płaci każdego miesiąca ustalony z góry abonament co upoważnia go do pobrania określonej limitem ilości zdjęć każdego dnia
Do niedawna agencje skupiały się na jednej z tych metod na raz (w większości na pierwszej). Od pewnego czasu obserwuje się wprowadzanie równolegle opcji abonamentowej na serwisach operujących do tej pory na opcji pay-as-you-go.
Co ma z tego fotograf?
Przede wszystkim jego prace trafiają do baz które przegląda codziennie dziesiątki tysięcy klientów z całego świata, co jest pierwszym krokiem do sprzedaży zdjęć. Biorąc jednak pod uwagę fakt że dzieła na licencji Royalty Free mogą być sprzedawane wiele razy różnym klientom prowizje od sprzedaży są bardzo niskie - od kilkudziesięciu centów do kilku dolarów. Kluczem do sukcesu jest więc produkowanie prac, na które jest największe zapotrzebowanie, najczęściej w reklamie, tak aby liczba pobrań naszych dzieł była odpowiednio duża. O ile artysta nie zdecyduje się na zawarcie umowy wyłącznościowej z daną agencją, może wystawiać te same prace w każdej z nich, skutecznie poszerzając grono odbiorców.
Jak zacząć?
Każda agencja przed przyjęciem do grona współpracowników wymaga przesłania kilku próbnych zdjęć/grafik, które jeśli prezentują wymagany poziom zostaną zaakceptowane i umożliwią przesyłanie kolejnych prac. Obecnie jeśli chodzi o zdjęcia, to wystarczającym sprzętem będzie lustrzanka cyfrowa o rozdzielczości 6 mln pikseli, co oczywiście nie gwarantuje przyjęcia, gdyż poza technicznymi aspektami fotografii liczy się również jej kompozycja i wartość komercyjna. Typowe zdjęcia “stock-owe” przedstawiają zwykle przedmioty czy ludzi na białym (lub innym) wyizolowanym tle, do których wykonania będzie potrzebne co najmniej małe, domowe studio fotograficzne. Należy jednak zauważyć, że nie tylko zdjęcia “na białym” się sprzedają. Kiedy już masz wszystko co potrzebne czas przesłać swoje prace.
Gdzie przesyłać zdjęca?
Obecnie liderem na rynku “micro-stock” jest serwis iStockPhoto od niedawna działający na obu systemach opłat (wcześniej tylko pay-as-you-go). Poza zdjęciami oferuje również grafikę wektorową, filmy oraz nagrania audio. Jeśli chodzi o zdjęcia to po zarejestrowaniu na serwisie należy przesłać za pomocą formularza aplikacyjnego 3 próbne zdjęcia. Jeżeli jedno (lub więcej) z trójki nie przejdzie kontroli na jego miejsce należy wgrać następne, które ponownie zostanie poddane ocenie. Cały system wynagrodzeń dla artystów jest opisany w dziale Royalties. (serwis posiada polską wersję językową).
Kolejna godna uwagi agencja to ShutterStock (choć nie dla wszystkich, o czym dalej). Działa ona od początku swojego istnienia wyłącznie w systemie abonamentowym, przyjmuje zdjęcia, grafikę oraz filmy. Początkujący fotograf otrzymuje zaledwie $0,25 od każdego pobranego zdjęcia bez względu na jego rozmiar (do momentu zarobienia łącznie $500), co jest bardzo niskim wynagrodzeniem. Jednak serwis ze względu na profil swojego działania, rekompensuje to większą niż na pozostałych serwisach liczbą pobrań z jednym ale…
Kupujący płacą abonament za co mogą pobrać określoną liczbę zdjęć dziennie, co przekłada się na to, że w głównej mierze są pobierane zdjęcia nowe - stare przecież już są pobrane (te które ich interesują). Aby zarabiać dobrze na tym stocku trzeba regularnie wgrywać nowe prace inaczej w krótkim czasie zarobki mogą spaść praktycznie do zerowego poziomu. Jedynie zdjęcia, które znajdą się wysoko w wynikach wyszukiwania mają szansę być pobierane regularnie mimo iż nie są nowe. Na pozycję zdjęcia wpływa z kolei jego popularność (liczba pobrań), czyli im lepsze masz zdjęcia tym większa szansa, że nawet bez ciągłego zasilania nowym towarem będziesz miał sprzedaż.
Aby zostać przyjętym do tej agencji należy wysłać porcję 10 zdjęć próbnych, z których musi zostać zaakceptowane 7, w innym wypadku kolejna próba za miesiąc.
Następne agencje, którym warto poświęcić swój czas to Dreamstime, Fotolia oraz 123RF (każda z nich przyjmuję zdjęcia i grafikę).
Dodatkowo w każdej z w/w agencji oprócz zwyklej sprzedaży może trafić Ci się sprzedaż na licencji rozszeżonej (Extended License), która upoważnia kupującego m.in. do druku w większym nakładzie, czy umieszczania Twojej pracy na produktach przeznaczonych do sprzedaży. Dochód z takiej licencji wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu dolarów.
Jak odebrać zyski?
Zarobione $ z agencji można wypłacić po osiągnięciu od 50 do 100 dolarów w zależności od serwisu. Najprostszym sposobem jest założenie w tym celu konta na serwisie typu MoneyBookers (jest wersja polska), na które otrzymasz należności od agencji a dalej przelejesz je na swoje konto bankowe. Pozostaje jeszcze kwestia rozliczeń podatkowych ale jest to już sprawa na osobny artykuł.
O ewentualnym sukcesie decyduje jakość zdjęć, ich komercyjna przydatność oraz systematyczność w wykonywaniu i zamieszczaniu nowych prac. Nie jest również tajemnicą fakt iż prace, które plasują się wysoko w wynikach wyszukiwarki danej agencji, często przynoszą stałe i dobre zyski swoim autorom, pod warunkiem, że faktycznie odpowiadają tematowi szukanemu przez kupującego i prezentują jakość, której oczekuje.
P.S.
Wielu zawodowych fotografów twierdzi (całkiem słusznie), że rynek micro-stock poprzez swoją prawie dumpingową politykę cenową psuje ogólny rynek fotografii stockowej i żeruje na fotografach (zbyt mały procent udziału w zyskach). Dlatego też, jeśli uważasz podobnie i poziom Twoich prac jest już wysoki, możesz próbować swoich sił w znanych i wielkich agencjach (które działają również poza internetem) takich jak: Alamy, Photoshelter, Getty Images, Corbis - szczególnie trudno jest dostać się do dwóch ostatnich. Zdjęcia sprzedawane przez te agencje są głównie na licencjach Rights Managed (nabywca płaci w zależności od celu użycia zdjęcia i tylko w tym danym projekcie może go użyć), która to przynosi już dochody w granicach kilkadziesiąt - kilka tysięcy dolarów.
Możesz zadać sobie pytanie po co ktoś ma płacić takie pieniądze, skoro na serwisach micro-stock znajdzie świetne jakościowo zdjęcia za grosze? Ano po to aby nabyć fotografie, których na rynku micro akurat nie ma, lub takie które nie zostały już wykorzystane przez tysiące firm (bo tyle pobrań mają najpopularniejsze pliki na rynku micro).